Ból i blask

2019

Reż. Pedro Almodovar

Kino (Apollo) z Tereską i, całkiem przypadkiem, Panią od niemca

Apollo to niszowe kino, w niszowej dzielnicy, a ‚Ból i blask’ to film o gejowskiej miłości, więc w kinie same babki, raczej 50+ i wśród nich najmłodsza ja +40😂). No i Pani niemca, którą w końcu poznała Tereskę, miło poznać osobiscie osobę, którą pożycza Ci książki, chociaż cię nie zna.

Film bardzo ładny, świetne zdjęcia, piękne kolory i opowieść też fajna, choć smutna.

Salvador Mallo wspomina swojego kochanka, z którym rozstał się 30 lat temu, ale właściwie nigdy się z tego rozstania nie wygrzebał, życie mu się trochę posypało, siedzi w domu, nurza się w przeszłości i boleje (dosłownie, gdyż boleści ma bez liku). Niby osiągnął międzynarodowy sukces i powinien być szczęśliwy, ale jednak nie jest.

Do tego ma jeszcze w głowie śmierć matki, która, mimo, że się nią opiekowała, przed śmiercią nie omieszkała mu napomknąć, że nie jest dobrym synem.

Więc zamiast tworzyć, pisać i pękać z dumy, facet zamartwia się siedząc sam w swoim domu, który, jak ktoś trafnie zauważa, jest trochę jak muzeum. A on jest jakby kolejnym eksponatem.

Na szczęście, po owych 30 latach kochanek wyłania się z niebytu i to daje naszemu Salvadorowi przysłowiowego kopa – facet w końcu budzi się z letargu.

Fajny film.

Ale babski, bo chłopy by zaraz powiedziały, że nic się nie działo😉.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s