Pavarotti

2019, wypożyczalnia TV

reż.: Ron Howard

No proszę, jaka ciekawa historia i jaki dobry film. Dla mnie Pavarotti był zawsze grubym facetem z pięknym głosem, często spoconym, z białą chusteczką, śpiewał z Placido Domingo i Jose Carrerasem podczas występu Trzech Tenorów. Chyba nic więcej nie potrafiłabym o nim powiedzieć, musiałam nawet sprawdzić, czy żyje (nie, zmarł w 2007).

Jak się okazuje, był pozytywnym i wesołym facetem. Oczywiście, że był zepsuty, a bycie TAKĄ gwiazdą zepsucie jeszcze pogłębiało, ale gwiazdą został już wcześniej: w jego domu rodzinnym, w budynku, gdzie mieszkało 16 rodzin, w przeciągu 6 lat urodził się tylko 1 chłopiec – on.

Był 2 razy żonaty, miał w sumie 4 dzieci, same córki, z czego jedno z drugą, 34 lata młodszą żoną.

Był bardzo hojny, dzięki niemu zorganizowano mnóstwo charytatywnych koncertów, które przyniosły mnóstwo kasy, a kasa ta pomogła bardzo wielu dzieciom.

Ludzie mówili, że był skromny, że miał dar zabawiania ludzi i sprawiania, że czuli się dobrze w jego towarzystwie.

Wielki tenor i wielki człowiek. Szkoda, że już to nie ma. Ciekawe czyvtrafi nam się następca.

Film polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s