259 stron, książka jest nasza, prezent od Maryli👌🙂
To już druga część HP po angielsku, do tego z przeboskimi ilustracjami! To jest seria najładniej wydanych książek, jakie miałam w ręku, a z takich, które mam na własność, to naprawdę najcudniejsza.
Miło, że w tej części nie ma szczegółowych opisów lekcji Snape’a, bo pamiętam z I części, że nie znałam nazw 99% składników mikstur i musiałam wszystko sprawdzać w słowniku🤦♀️. Tym razem też sprawdzałam, wiadomo, ale nie każde słowo. Coś jednak jeszcze ogarniam🤪.
Fajnie było wymienić z Marylą polskie nazwy postaci – ona obecnie czyta swojemu synowi tę właśnie część, więc jest w temacie (mieszkają w UK, dla jasności), ale tylko po angielsku. A więc Dobby to Zgredek, a Moaning Myrtle to Jęcząca Marta (Maryla nie była z tego powodu zachwycona, gdyż jej prawdziwe imię to Marta właśnie🤪). No i Diagonal Alley to ulica Pokątna😁.
Harry znów mnie wciągnął. Myślałam, że wszystko pamiętam, ale na myśleniu się skończyło🤪. Znów z wypiekami na twarzy czekałam na moment aż się dowiem kto otworzył Komnatę Tajemnic.
Nie będę spamować o czym jest ta część, zamiast tego wrzucę kilka obrazków, żeby wszyscy mogli się zachwycić🙂.





