Lupin

2021, Netflix rodzinnie, z cyklu kino covidove 😉

Tytułowy Lupin to jest Driss z ‚Nietykalnych’, że pozwolę sobie przybliżyć postać :). W ‚Lupinie’ jest go ciut więcej, co absolutnie niczego mu nie ujmuje.

Tutaj Driss nazywa się Assane Diop (a tak naprawdę Omar Sy:), jeste sobie panem gentelmenem-włamywaczem, a jego celem jest zemsta na szanownej rodzinie Pellegrinich, którzy 25 wcześniej elegancko wrobili jego ojca w kradzież niezwykle drogiego naszyjnika, efektem czego było samobójstwo owego ojca, już po osadzeniu w więzieniu.

Bardzo miło się patrzy, jak Assane potrafi wszystkich uroczo wykiwać, nie robiąc im przy tym szczególnej krzywdy. Do tego jest wesoły i fajnie się ubiera i wszystko byłoby jak w serialowym, kurwa raju, gdyby nie to, że serial w połowie się kończy i otrzymujemy info, że będą dalsze części.

Ale KIEDY!?

No nic. Zanim dokręcą Lupinów ciąg dalszy, polecam bardzo te już nakręcone, bo są naprawdę fajne. Historia fajna i aktor fajny, dobrze się ogląda.

Kot brytyjski krótkowłosy – Katarzyna Szewczyk

102 strony, książka jest nasza, zakupiona w celach poznawczo – dydaktycznych, gdyż od czerwca będziemy szczęśliwymi posiadaczami szanownej brytyjskiej kotki, która już się nawet urodziła, tylko siedzi przy mamie, bo jest malakiem 🙂

Mój Mąż nigdy nie miał żadnej zwierzyny w domu, ja miałam 2 chomiki, świnkę morską i psa, ale było to dość dawno temu, to raz, dwa, jednak nie był to kot;), niniejsza lektura ma nam więc przybliżyć jak to będzie :).

Głównym właścicielem kota będzie Syn, który czeka na czerwiec jak na zbawienie, my będziemy robić za zastępstwo. (No i jeśli wyjedzie na studia, wtedy już kot będzie full nasz ;).

Bardzo jestem ciekawa jak się nam będzie żyło z kotem 🙂

A książka jest fajna, bo nienachalna.

Speedcuberzy

Reż. Sue Kim, 2020, Netflix rodzinnie

Ponieważ mój Syn układa kostki, wystąpię w roli szpanera-objaśniacza:

  • jeśli zdaje Wam się, że kostka Rubika (czyli klasyczna 3×3) jest jedyną, to nie,
  • jeśli uważacie, że kostka z firmy Rubik jest zajebista, to [już od lat] nie 🙂

Na zdjęciu poniżej siedzą kostki 2×2, 3×3, 4×4, 5×5, 6×6, 7×7 i 9×9 + megamix (w środku).

Zdjęcie z koszem pokazuje natomiast, na co wydaliśmy większość naszych pieniędzy ;).

Film jest, w zasadzie, o dwóch mistrzach świata, (rankingi można sobie podejrzeć tu) Feliksie Zemdeksie i Maxie Parku. Co ciekawe, Max jest autystykiem i choć ma 17 lat (na filmie), rodzice mówią, że mentalnie jest na poziomie 8-9 latka.

Ciekawe spojrzenie na sprawę, fajnie oglądać rzecz z Synem, który od lat w tym siedzi i wszystkich tych gości kojarzy.

Żyj dwa razy, kochaj raz

Reż. Maria Ripoll, 2019, Netflix z Mężem

W czasach choroby Netflix bywa lepszy jak aspiryna Bayer’a 😉 – to tak tytułem wstępu 🙂

Bardzo dobre hiszpańskie kino, ciepły film z odrobiną jadu – uroczy :).

Starszy facet, akademicki nauczyciel matematyki, dowiaduje się, że ma Alzheimera. Zanim choroba wszystko wymaże mu z głowy, postanawia odnaleźć miłość swojego życia, ale taką jeszcze z lat nastoletnich. Ponieważ symptomy Alzheimera zaczynają już doskwierać, o pomoc, choć niechętnie, musi poprosić odrzucaną przez lata córkę, złośliwą i do bólu szczerą wnuczkę oraz zięcia – lebiodę.

Wychodzi z tego całkiem fajna historia rodziny, choroby, zależności i uczuć rodzinnych.

Polecam 🙂

Fatamorgana

Reż. Oriol Paulo, 2018, film jakiś czas temu polecała Marysia zachwalając, że jest o podróżach w czasie i ryjący beret, więc cała rodzina ochoczo zasiadła przed TV :), przed Netflixem, znaczy się 😉

Dooooobry pomysł!

Pewnego dnia, a w zasadzie w pewne dni jest szalona burza. Wtedy dzieje się pierwsza historia, w której nie wszystko jest…pozytywne.

25 lat później znów jest burza. Udaje się nawiązać…łączność ze światem, burzami i historiami z przeszłości i … naprawić je, ale, jak się okazuje później, naprawy jedne sprawy naprawiły, a drugie… popsuły.

Nie jest łatwo ogarnąć na raz przeszłość i teraźniejszość i ogarnąć wszystko tak, żeby zostało tylko to, co dobre. Albo przynajmniej większość.

Świetny film, trzyma w napięciu, bo i wątków wiele i czasy też się elegancko plączą.

Polecam 🙂

Bella Germania

632 strony, książkę pożyczyła mi Pani od niemieckiego

To jest bardzo dobra historia dla kogoś, kto jest, choć trochę, zanurzony w branży automotive, włoskim i niemieckim, bo te sprawy się w tej powieści pojawiają.

W branży automotive pracuję, włoski zdawałam na maturze, a niemieckiego od lat, nieudolnie, się uczę, więc dla mnie bomba :).

Historia zaczyna się od tego, że starszy facet, Vincent, przychodzi do kobiety, Julii, projektantki mody i oświadcza, że jest jej dziadkiem. Jest rok 2014.

Potem przeskakujemy do roku 1954 i poznajemy młodego Vincenta, który na zlecenie swojego pracodawcy – BMW gna do Włoch, gdzie poznaje Giuliettę. Niestety, mimo miłości od pierwszego wejrzenia, która ich połączyła, życie nie toczy się tak, jak każde z nich by sobie wymarzyło – zaczyna się wić i plątać – jak to życie.

‚Bella Germiania’ to właśnie opis tych meandrów życia, tych splotów, rozjazdów, wszelakich zgód i kłótni, na terenach włosko-niemieckich, dawniej i dziś.

Bardzo dobra książka, serdecznie polecam :).

Everest

Reż. Baltasar Kormakur, 2015, CDA z Mężem i Synem

Syn niedawno skończył czytać Bear’a Gryllsa, który opowiadał jak wchodził na Mt Everest, którą to górą Syn się zachwycił. Postanowiliśmy więc powrócić do widzianego już kilka razy ‚Everestu’, żeby choć trochę przybliżyć mu klimat.

Towarzysząca imprezie komercjalizacja imprezy, ilość śmieci i trupów może sprawić, że czar GÓRY nieco słabnie. Widać też pięknie, jak człowiek walczy z naturą i jak czasami, bez względu na przygotowanie/doświadczenie, ale i ułańską fantazję z kretesem przegrywa.

Dobry film, z przyjemnością obejrzałam go któryś już raz.

Nauka spadania

Reż. Jack Thorne, 2014, Netflix z Mężem

Chciałam obejrzeć „Więzienny eksperyment”, ale Mąż powiedział, że nie ma ochoty na nic ciężkiego, więc obejrzeliśmy rzeczoną „Naukę spadania” o czwórce niedoszłych samobójców🤦‍♀️🤪👌.

Wbrew wszystkiemu, film jest pogodny i wesoły. Bohaterowie mieli, co prawda, swoje powody, żeby żywot swój na ziemskim padole zakończyć skokiem z dachu w Sylwestra, ale ich szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że chcieli to zrobić prawie w jednym czasie, więc na…szeroko pojętej skoczni…zrobił się tłok i trzeba było plany przeorganizować. Jak to w życiu.

Jak dalej splatają się losy bohaterów zdradzać nie będę, mogę tylko dodać, że jednym z niedoszłych samobójców jest Pierce Brosnan🙂.

Miłego oglądania!

Szachowe dzieciństwo

reż. Steven Zaillian; 1993, Netflix z Mężem

Tytuł angielski to ‚Innocent moves’, co, moim, zdaniem, jest trafniejszym określeniem treści.

Jest to historia Josh’a Waitzkin’a, siedmioletniego szachowego mistrza i emocjami, które się z tym wiążą: jego emocjami, emocjami nauczycieli szachowych, szkolnych i rodziców.

Bardzo ładny, ciepły film.

A historia jest prawdziwa: chłop istnieje, gra w szachy, a nawet napisał 2 książki o szachach. W 1993 zdobył tytuł mistrza międzynarodowego.

Można oglądać z dziećmi, nawet małymi :).

Aż do kości

Reż. Marti Noxon, 2017, Netflix sama

Czwartek jest dobrym dniem na oglądanie filmów, których nikt w domu oglądać ze mną nie chce (może i lepiej;), Mąż gra wtedy w karty, Syn się uczy, więc wszyscy psychopatyczni mordercy, anorektycy, drag queeny, geje, lesbijki i cała reszta nie do końca mieszcząca się w określeniu OK jest wtedy moja :).

W ostatni czwartek padło na ‚Aż do kości’, czyli anorektyczka Ellen (Lily Collins – jaka ta dziewczyna jest piękna!), która zaczyna kolejną terapię, bo poprzednie nie dość, że nie dawały nic jej, to jeszcze jej obecność źle wpływała na współtowarzyszy niedoli.

W roli niekonwencjonalnego lekarza leczącego niekonwencjonalnymi metodami – Neo z Metrixa, czyli Keanu Reeves, świetny w tej roli, moim zdaniem. Świetna też jest postać Luke’a (Alex Sharp).

Film jest dobry, nie tylko dla zaciekawionych tematem anoreksji.