reż. Randal Kleiser; 1978, Netflix
Wczoraj potrzebowałam filmu luźnego i wesołego i koniecznie ze śpiewaniem, więc jak tylko tytuł pokazał się w przeglądarce, sprawa była jasna.
Oczywiście, że widziałam ten film już nie raz (nie, nie ma w nim głębi 😉 i nie trzeba opisywać o czym jest, a końcową piosenkę śpiewaną przez Travoltę (Danny Zuco – dla przypomnienia:) i Olivię Newton-John (Sandy) znają chyba wszyscy na ziemi :), nie zmienia to jednak faktu, że miło było obejrzeć go raz jeszcze.
Młody Travolta i Olivia Newton-zajebista-laska-John to dobra para na wieczór 🙂