Reż. Joe Wright, 2021, Netflix
Ciekawił mnie ten film, więc wczoraj, mimo późnej pory, zapodałam go sobie. Przemknął mi taki pomysł, żeby obejrzeć go z Chłopakami, na szczęście nie doszło do realizacji .
lubię filmy o psychopatach, psychicznych chorobach, więc dla mnie był ok. Nie jest to arcydzieło, ale ogląda się go dobrze i trzyma w napięciu.
Jest, wiadomo, nieco przewidywalny, bo jak ktoś ma agorafobię i mieszka sam w wielkim domu z licznymi [oczywiście ciemnymi] zakamarkami, zasłoniętymi oknami i podgląda innych ludzi, to wiadomo – dobrze nie jest .
Mnie się postać Anny Fox (główna bohaterka, ta z agorafobią) grana przez Amy Adams podobała.
Podobał mi się też niepokój i lekka psychodelia, którą ten film wywołuje, ale, jak wspomniałam – to tylko dla tych, którzy takie klimaty lubią.