Reż. Małgorzata Szumowska; 2021; kino z Tereską 😁
Znów małe kino, ciepłe popołudnie i kilka osób na sali – cudownie🙂.
Film jest z cyklu tych, o których mój Mąż powiedziałby, że nic się w nim nie dzieje, ale ja takie właśnie lubię.
Tu masażysta Żenia chodzi po bogatych domach i masuje bogatych ludzi. Masowani są, zaiste, bogaci, ale są też skrajnie smutni i nieszczęśliwi. Żenia jest ich promyczkiem w tych bogatych, smutnych domach (on za to mieszka w nieodremontowanym mieszkaniu w wielkiej płycie i nawet jego samotne życie, otoczone po-gierkowską brzydotą wydaje się weselsze niż życia masowanych osób, mimo, że w otoczeniu wszelkiej maści arcydzieł).
Mi się ten film podobał. Urocze kreacje Chyry, Figury i Kuleszy👌.