Reż. Piotr Domalewski; 2021, Netflix
Dobry film.
Pierwszą fajną sprawą jest to, że nie grają w nim ci aktorzy, co zwykle. A drugą, że nie jest to romantyczna komedia
.
To kryminał: lata 80 i śledztwo w sprawie seryjnego mordercy gejów. Fajny klimat, bo i MILICJA i wystrój tamtych czasów i wszyscy WSZĘDZIE ze szlugiem w gębie.
No i bohater – młody policjant Robert, który próbuje wydeptać sobie swoje ścieżki w tym śledztwie i tak znajduje Arka, który [wstępnie] ma być jego informatorem.
Życie jednak pisze ciekawsze [niż plan Roberta] scenariusze i wszystko układa się…inaczej.
Fajna rola Roberta [Tomasz Ziętek] i Arka [Hubert Miłkowski].
Jeśli kogoś rażą/drażnią gejowskie klimaty, raczej nie będzie to film dla niego. Ja nie mam nic przeciwko, więc tym, którzy też nie mają – polecam 