37%

Niedawno podano w mediach, że tylko 37% naszych rodaków czyta książki. O, to miło, sobie pomyślałam, że się w owych procentach znalazłam 🙂

Moim zdaniem jedną z fajniejszych rzeczy w czytaniu książek, oprócz samego czytania, rzecz jasna, jest ich obieg. Wynikiem tego jest to, że nie chodząc do biblioteki, zawsze mam cały stos do przeczytania, bo jak się jest w grupie czytającej, to kiedy ktoś coś fajnego czyta, to zaraz mówi, że pożyczy i potem pożycza:). 

No a jak już się tego pożyczeńca przeczyta, to, przecież, trzeba go omówić koniecznie. 

Ostatnio miałam wesołą historię książkową, gdyż spotkałam mamę mej Sąsiadki w lumpexie. Owa mama to osoba, z którą pożyczamy sobie książki i ona mi ostatnio mówiła, że czyta Koftę (już przeczytała i zostawiła mi ją u Sąsiadki:) oraz mówiła, że próbowała czytać ‚Małe Życie’ Hanya Yanagihara. To ‚Małe Życie’ leży już wypożyczone u mej Matki Teresy (bo czasem daję jej listę książek, którą bym chciała przeczytać niekoniecznie je kupując i ona z tą listą leci do biblioteki i czasem coś się uda zdobyć:). Mama Sąsiadki powiedziała, że dobrnęła do strony 90-tej (z jakiś siedmiuset) i rzecz porzuciła, bo już nie mogła. 

Ale ja się i tak za to ‚Małe Życie’ zabiorę, ale nie teraz, bo czytam pożyczonego ‚Mock”a Krajewskiego, a potem będę czytać ‚My name is Sam’, bo przyjaciel mojej koleżanki, któremu zawsze kibicowałam we wszystkim co robi, choć osobiście się nie znamy, napisał książkę dostałam egzemplarz (z dedykacją:).

Zmartwił mnie więc fakt, że ‚Małe Życie’ ma 700, ja mam 2 książki do przeczytania przed nią i Teresa ma matka na pewno do tego czasu zwróci ją do biblioteki. Niepotrzebnie, okazało się, gdyż koleżanka Sąsiadki (tej, u której czeka na mnie Kofta:) ‚Małe Życie’ kupiła, przeczytała i u Sąsiadki na zawsze zostawiła :). Będzie na mnie czekać i będę sobie ja mogła czytać długo 🙂 Fajnie.

Kolejna w kolejce jest ‚Blackout’, też z cyklu przeczytana i zostawiona na zawsze, którą dała mi koleżanka z zaprzyjaźnionego działu, bo z inną koleżanką z tegoż działu wymieniamy sobie książki, które czytają nasze dzieci :).

Więc ruch w interesie jest. W 37% dokładnie 🙂