555 stron, książka jest moja, dostałam ją od Teściowej na urodziny
Bardzo ładna opowieść o dwóch kobietach, siostrach (Isabelle i Vianne Słowikach [Rossignol]) i ich bardzo ciężkim i pełnym zwrotów akcji, niestety bardzo często w tę negatywną stronę, życiu podczas wojny. O ich miłościach, trudach, stratach i tajemnicach. O tym jak o wszystko trzeba było walczyć i na wszystko bardzo uważać. Jak było strasznie, smutno i niebezpiecznie.
Jęczymy często, że teraz mamy ciężko, bo lockdown i pandemia i rządzą nami popaprańcy. Wszystko to prawda, ale ‚Słowik’ pokazuje, że wciąż żyjemy w szczęśliwym świecie, który, na szczęście, jest wciąż bardzo daleko od tego opisanego w książce. Obyśmy nigdy nie mieli okazji zobaczyć na własnej skórze jak to jest.
Polecam 🙂