W skorupce orzecha – Ian McEwan

238 stron, książka z Teresowej biblioteki, a z mojej listy🙂

Mimo wiosny, pogoda jest obecnie taka, że z rozrywek po robocie zostaje czytanie, bieganie i Netflix. Projekt spacer trzebaby realizować z przyczepioną do siebie oponą, pod górę i w szybkim tempie, żeby nie zamarznąć, bo jest zimno, wieje i pada śnieg. Idąc wolnym tempem, człowiek natychmiast zamarznie.

Do rzeczy: książka jest bardzo nietypowa: może opisana w niej zbrodnia nie jest jakoś szczególnie niespotykana, natomiast punkt Z JAKIEGO ją widzimy, już bardzo😁.

Choć trakrująca o morderstwie, lekturę uznałabym za pogodną, a miejscami nawet wesołą.

I, biorąc oo uwagę narratora, te bezcenne uwagi o wyborze win😂👌.

Dobra, polecam.