476 stron, książka jest z biblioteki, pożyczyła ją Tereska ma Matka, na podstawie mej book-listy
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo czytałam jedną książkę! Niby niecałe 500 stron, ale druk drobny, zero dialogów, a i tematyka, umówimy się, nie najlżejsza.
To jest rzecz o trzech kobietach mocno osadzona w historii, kulturze i klimacie Chin. ALBO klimat, historia i kultura Chin pokazane przez pryzmat życia 3 kobiet. Dla nas, ludzi żyjących w [mniej lub bardziej, obecnie raczej mniej] wolnym kraju niewiarygodna jest uległość i zgoda na wszelkie wymysły władzy. Dezinformacja, zakłamanie, szantażowanie, nasyłanie jednych na drugich i zaraz potem drugich na pierwszych, wieczna niewiedza KTO jest dobry, a kto zły i wszechobecna kontrola wszystkiego i wszystkich. I to nie tylko kontrola samego podejrzanego, ale jego całej rodziny, przyjaciół, poczynań, w zasadzie od przedszkola, PLUS kontrola myśli. 800 MILIONÓW ludzi żyjących według takich reguł – i – ta daam – Chiny gotowe.
Dobrze, że tą książkę czyta się powoli, bo jej treść wysadza mózg. Przyswojenie sobie tych wszystkich ciekawostek na raz mogłoby zabić.
Zrobiłam foto kilku fragmentów, żeby chociaż odrobinę oddać klimat, w jakim przyszło bohaterkom ‘Dzikich łabędzi’ żyć.
A po lekturze chińskich klimatów warto spojrzeć na nasz kraj i zagrać w ‘znajdź podobieństwa’. Bardzo pomału i może niewielkie, ale, z przerażaniem stwierdzam, zaczynają się pojawiać…

To jeden z większych hitów. Niby wszyscy wiemy o krępowaniu stóp, ALE diabeł tkwi w szczegółach…


Jedna z mądrości Mao (jeszcze wtedy Zedonga) o czytelnictwie💪.

