Małosolne

Mój Mąż z dumą prezentuje mi pięknie ułożone ogórki w naczyniu i rzecze:

– A ogóreczki ładnie stoją? Poprzednim razem powrzucałem je w nieładzie, ale zobaczyłem, że Krzysiu [Sąsiad] ma tak ładnie ułożone i zgapiłem.

Patrzę na ogórki.

Patrzę na mojego Męża.

Patrzę na naczynie i starając się jakimś cudem zachować ZEN, uprzejmie pytam:

– Słuchaj, a czy możesz mi powiedzieć, czy Krzysiu też kisi ogórki w najlepszym wazonie swojej żony?

 

Będę musiała, jak w Misiu, wazony łańcuchem zapinać.

Masakra jakaś…

Dodaj komentarz