202 strony, książka jest Karoliny
W ogóle to bardzo spoko, że Karolina kupuje tak dużo książek i że chętnie mi je pożycza 🙂
Ale do rzeczy: Abelarda kocham. Mam wrażenie, że z kabaretami jest jak z fryzjerem, dentystą i fizjoterapeutą: musisz znaleźć swojego. Innym mogą nie pasować, ale jak już znajdziesz SWOJEGO i pasuje – zostajesz z nim 9w wielkim szczęściu:)) na całe życie. Abelard jest jednym z trzech MOICH (oprócz Hrabi – wcześniej POTEMu i Ani Mru Mru), reszty nie trawię, nie śmieszą mnie i kropka.
Byłam ciekawa co też będzie w ‚Zagładzie i czekoladkach’, liczyłam bardziej na rozwinięte podśmiechujki z wszystkiego, tymczasem jest to bardzo trzeźwe spojrzenie na ważne sprawy.
Oczywiście opisany w wielce radosny sposób, na przykład:
‚W Afryce jest trochę inaczej. Tam komary są kozakami. Przenoszą różne choroby, w tym malarię, na którą umierają rocznie miliony osób. Polskie komary mają te afrykańskie nad łóżkiem. Marzą o takiej sytuacji. Żeby chociaż katar. A Afryce komar jest jak wyrok śmierci. Nie zdążysz jebnąć kapciem i już po tobie. Grill nad jeziorem ma ten sam poziom ryzyka, co u nas seks przy krajowej jedenastce.’
‚Generalnie chciałbym, żeby wszystkie tematy religijne były poza mną, ale niestety Kościół katolicki ciągle bierze czynny udział z naszym życiu, nawet jeśli staramy się go omijać. Z jednej strony kumam – jest z nim wciąż związana duża część społeczeństwa. Z drugiej – duża część społeczeństwa związana jest też z piłką nożną, a nie widziałem, żeby PZPN był zwolniony z podatków. Poza tym szkoda, że episkopat wpierdala się tak często w sprawy polityczne, a tak rzadko, kiedy trzeba zareagować na jakieś nadużycia czy prześladowania mniejszości.’
‚Jeśli chodzi o naprawę świata, to powinniśmy zacząć od polityków, prawników, hierarchów, prezesów, dziennikarzy, policjantów i nauczycieli. Od tych, którzy realnie wpływają na życie ludzi. Od tych wszystkich, którzy mówią na serio.
Czym innym jest to samo zdanie wypowiedziane przez posła albo dziennikarza, a czym innym przez komika.
‚”Jebcie się!”, rzucone przeze mnie z uśmiechem na występie w Elblągu, kiedy widownia nie zaśmieje się z poprzedniego żartu, ma zupełnie inną moc, niż kiedy powie to papież do zebranych na placu świętego Piotra’.
Fajne tematy, fajnie podjęte. Do tego rysunki córki Ablarda – Mii – super.
Do mnie to przemawia :). Polecam.








