Reż. Rebecca Zlotowski, 2025, kino z Tereską
Widziałam kilka zajawek tego filmu i bardzo chciałam go zobaczyć. Powiem tak: film jest fajny, choć o co w nim chodzi nie wiadomo 😉.
Obie miałyśmy takie samo wrażenie.
Przeczytałam jeszcze opis filmy kogoś mądrzejszego na Filmwebie i doszłam do wniosku, że ta osoba też nie wie, o co chodzi, ale umiała to napisać ładniejszymi słowami 😊.
Historia jest taka: Jodie Foster (która w tym filmie jest francuskojęzyczna) jest psychiatrą (znaną). Umiera jej pacjentka i zaczyna się dociekanie, dlaczego. Lilian Steiner (J. Foster) przepisała jej leki więc mąż i córka podejrzewają ją, ona, dla równowagi, podejrzewa męża i córkę zmarłej (która tak naprawdę nie jest jego córką, ale to tak na marginesie 😉).
Najciekawiej jednak zaczyna się robić, kiedy Lilian Steiner poddaje się psychoanalizie – zdaje jej się wtedy, że jest facetem zmarłej pacjentki, że są w sobie zakochani, oboje grają w orkiestrze, a pacjentka spodziewa się dziecka J. Foster (oczywiście pacjentka nadal jest żoną swego obecnego męża – w psychoanalitycznym widzie ten jest dyrygentem tejże orkiestry).
Więc grubo 😊

Najsympatyczniejszą personą w tym filmie jest Daniel Auteuil, czyli Gabriel Haddad, czyli były maż Lilian.

O co z nim chodzi też do końca nie wiadomo 😉.
Ale może nie zawsze o to chodzi, żeby rzecz zrozumieć 😊