Czytam serię o Harrym Hole’u kompletnie nie po kolei i Człowiek Nietoperz wypadł akurat przedostatni w kolejce, została mi jeszcze tylko Policja.
Parę osób wciągniętych w serię o Harrym wspominało mi, że w pierwszej części Nesbo (a co za tym idzie – Harry) jeszcze się nie rozgrzali i wszystko jest takie trochę… kanciaste, więc w porównaniu do innych ta część wypada słabo.
Zgodzę się z przedmówcami.
Nie znaczy to jednak, że czyta się ją źle. Czyta się ją dobrze, ale inne – znacznie lepiej:)
Tym razem Harry stara się rozwiązać zagadkę morderstwa swojej rodaczki, Inger Holger, w Sydney. Oczywiście obraca się kręgach pełnych popaprańców, oczywiście są zwroty akcji, a samotnik – Harry pije, co, jak wiadomo, nie przeszkadza mu myśleć i łączyć fakty w dość niekonwencjonalny sposób.
Ale to jeszcze nie to.
Wszystkim Harryholikom polecam części dalsze. Tam popaprańcy, picie Harrego i zwroty akcji osiągają zenit.
Sama tymczasem zabieram się za Policję.