Blackout – Marc Elsberg

783 strony

Książkę dostałam od Doroty z pracy, ‚bo przeczytałam i już jej nie chcę’. Więc wzięłam 🙂

Jest to czarna wizja przypadku, kiedy w Europie zaczyna brakować prądu. Nie na 5 godzin, ale na wiele dni. Nie ma jedzenia, nie działają komputery, nie da się naładować telefonu, ani spuścić wody w kibelku. Opcji ‚wezmę prysznic’ również brak. Niewesoło.

Na szczęście jest pan Włoch – Piero Manzano, który wpada na pomysł, że ktoś gmerał coś przy kodach w licznikach energii i to jest dobry trop. Trop jest dobry i wie to Manzano, ale zanim inni uwierzą i zobaczą to, co on widzi, potrzeba czasu i energii.

Dobra historia.

Elegancko pokazuje jak bardzo jesteśmy obecnie uzależnieni od prądu i w tyle głowy pojawia się myśl, że gdyby go zabrakło, wizja z Blackoutu wcale nie byłaby taka nierealna…