W zeszłym roku byliśmy wesołą grupą na koncercie Madonny w Pradze i bardzo nam się podobało.
Pomyśleliśmy sobie wtedy, z ową grupą, że zespół, którego koncert pragnęlibyśmy jeszcze zobaczyć, to Depeche Mode.
Nie, żebym była jakaś szaloną fanką, ale mam dwóch kolegów depeszowców, więc kilka koncertów na DVD widziałam i zawsze miałam wrażenie, że ten zespół to prawie religia, z gronem wiernych wyznawców.
Oglądać ich na DVD – to jedno, ale być tam i zobaczyć ich na żywo – to zupełnie co innego.
I, na przykład, machać łapami przy Never Let Me Down Again. Wow!
To już w maju 🙂
I’ll be there.
Póki co – enjoy the silence.