Reż.: Kornél Mundruczó; 2020, Netflix
Historia pary, która traci dziecko. Decydują się na poród domowy i wszystko wydaje się być ok. Jednak tuż przed porodem puls dziecka słabnie, dziecko rodzi się żywe, ale po chwili umiera.
Film jest właśnie o tych momentach po. O tym z czym muszą zmagać się matka i ojciec, jak to wpływa na ich życie, związek, pracę. Jakie to ciężkie i trudne.
Dobry film, choć wiadomo, mało pogodny. Niestety i takie rzeczy zdarzają się ludziom i to dobrze, że takie obrazy też są. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby życie przyszłych rodziców wyglądało tak, jak na reklamie pampersa, ale nie zawsze tak jest.
Polecam dla odpornych na smutne filmy.