Ciekawe.
Można przeczytać przy kawie, co właśnie uczyniłam. (Ma się w końcu w żyle krew babki – bibliotekarki, czy nie? 🙂
Co do treści książki, to jak mawia Teresa, ma matka – nie jest łatwo lekko żyć.
Zwłaszcza po 15 latach małżeństwa.
Trzeba uważać wokół czego się człowiek zakręca.
Jak i po co.
Bo się można zgubić.
Ot co.
I trzeba potem NAPRAWDĘ solidnego uderzenia, żeby rzecz odkręcić.
O czym my, MAŁŻONKOWIE, dobrze przecież wiemy 🙂