Pisałam już pewnie kilka razy, że mamy najnfajniejszych Sąsiadów na świecie, którzy, w dodatku, mieszkają 20 m od nas:). W związku z czym często wiedziemy życie wspólne, a już na pewno wspólnie żyją nasze Dzieciary. Oraz wspólnie je żywimy. Polega to zazwyczaj na tym, że w dwóch domach są dwa różne obiady, a Dzieci suną tam, gdzie im bardziej pasuje.
Niedawno dzwoni Sąsiadka:
– Mam dziś na obiad potrawkę z kurczaka, a ty?
– Mielone i mizerię.
– Oooo, to wygrasz!:)
I tak, Drodzy Państwo, mnie, osobie gotującej rzadko i niechętnie, udało się wygrać konkurs na obiad 🙂
Master-PRAWIE-SZEF