Mamma Mia 2

Moja sytuacja biurowo-pracowa wygląda obecnie tak, że siedzę sama w biurze (reszta na urlopach) i klepię sobie w komputerku: bądź jakieś [ultraważne, jak zawsze:] liczbki, bądź odpowiadam na absolutnie-nie-trujodupcze maile od klientów.

Życie jak w Madrycie.

Sytuacja owa ma 2 plusy: a) w biurze jest klima, a na dworze i w domu nie:); b) mamy kawę i ekspress. Dzięki temu jakoś ciągnę.

Po pracy, w ramach rozrywki poleciałam do kina na Mamma Mia 2, bo żyje się raz i to co, że jest przed wypłatą :). I co widzę? Cudo: grecka wyspa, boskie morze, piękna woda, piękni ludzie, do tego jeszcze śpiewają i tańczą, również ładnie. 

Ej, to czyli taki świat gdzieś istnieje?:) 

Dobrze, ja też kiedyś jeszcze pojadę na grecką wyspę i będą tańczyć i śpiewać (a kurwa, tak!:).

Jednak jeszcze nie w tym roku.

W tym pojadę nie na grecką wyspę, tylko na czeski ląd i nie tańczyć, tylko jeździć na rowerze. 

No nic, może chociaż sobie pośpiewam w takim układzie 😉

Na początek Jožin z Bažin 🙂

Pływak – Joakim Zander

358 stron

Książkę pożyczyłam mi pani z niemieckiego.

Kryminał, polityczny, czyta się dobrze, ale lepiej nie robić 2-tygodniowych przerw w owym procesie, po generuje to kosmos 🙂

Historia opowiada o rodzinie Klary Walldeen: jej matce, która zginęła w samochodzie, pod który podłożono bombę przeznaczoną dla jej ojca, Klarze, którą ojciec, by ją ratować po wypadku matki, zostawił pod drzwiami szwedzkiej ambasady, byłym chłopaku Klary – Mahmoudzie Shammoshu i ojcu Klary – Cyrilu, który lubił pływać.

Jak się plecie ta międzynarodowa intryga przeczytajcie sobie sami 🙂 I bez długich przerw radzę 🙂