Palacz Zwłok – Ladislav Fuks

No, wakacyjna książka to to na pewno nie jest. 

Opowiada o czeskim pracowniku krematorium – Karolu Kopfringlu i jego przemianie, lub, o wyjściu na wierzch tego, co w jego wnętrzu od dawna siedziało i czekało na odpowiedni moment. 

Można by sądzić, że szanowny pan Kopfringl jest nieodbiegającym od normy obywatelem, pracownikiem, mężem i ojcem. Jeśli jednak przyjrzeć się wnikliwiej jego życiu, można dostrzec liczne ciekawostki. Na przykład ilość słodyczy w zwracaniu się do swoich bliskich. Jest to ten rodzaj cukrowania, który dawno minął tabliczkę NORMALNE. I jedzie dalej. Lub trwanie w nieustannej extazie nad pracą, użytecznością i funkcją krematorium w społeczeństwie, czego wyrazem był, na przykład, rozkład prac krematorium wiszący u państwa Kopfriglów w domu.

Postacie żony i dzieci Knopfringla nie są szczegółowo opisane, nie wiadomo więc czy dostrzegają, że z tatulem jest coś nie halo. Jednak pani Kopfringlowa pozwoliła zawiesić rozkład prac krematorium w domu, nie widziała w tym widocznie nic dziwnego. 

Dla mnie pan Knopfringl normalny zdecydowanie nie jest i obserwując go chwilę można przewidzieć, że jest w stanie czymś zaskoczyć. Oczywiście ciężko zgadnąć, że posunie się do tego, do czego się posuwa, ale w jego obecności trzeba zachować czujność.

Ciekawe studium przypadku. Choć ciężkie.