Odmładzający fryz ;)

Niedawno ma Matka Teresa zawezwała mnie, żebym obcięła jej włosy. 

Pisałam już kiedyś, że to jedyna znana mi kobitka, która nie lubi chodzić do fryzjera i odkąd ukończyłam klasę 8, strzygę ją ja. 

Zawsze się nieco obawiam co też wymyśliła tym razem, bo ona ma włosy jak lew, a było kilka lat, kiedy miałam jej robić ‚taką gładką fryzurę, jak pani spikerka z któregoś tam programu’. U Teresy taki efekt jest niemożliwy do osiągnięcia. Chyba że z brylantyną;)

Na szczęście w końcu to do niej dotarło 🙂

 

Teraz, najpierw starała mi się opisać fryzurę, której pragnie, prze telefon: 

– Bo wiesz, ja chcę taką czapkę, z takimi jakby nausznikami.

– Yyyy, mówimy wciąż o fryzurze? 🙂

– Ma się rozumieć. A! I żeby było ładnie, pamiętaj. 

 

Niewiele mi ten, jakże fachowy, opis pomógł, okazało się na szczęście, że Teresa posiada zdjęcie wymarzonego uczesania. Czyli krótka asymetryczna fryzura z grzywką. Spoko. 

– Fajna, co? – komentuje Tereska – A poza tym jechałam ostatnio autobusem i wiesz co? Wszystkie stare baby mają taką fryzurę. To sobie pomyślałam, że też sobie taką zrobię. 

 

🙂

Motywacja wyboru – bezcenna 🙂