Przez Harrego Hole’a mnóstwo w moim życiu emocji.
Chwilę temu byłam w ciężkiej rozpaczy, że nie żyje (nie powiem w której części, przeczytajcie sobie sami:), teraz dramat dwójka: KTO teraz wypełni tę pustkę po nim. Bo ‚Policja’ to już ostatnia książka z serii HARRY:(.
Pamiętam, że bardzo podobny dramat przeżywałam po skończeniu Millenium, wtedy na tapecie była Lisbeth (żeby życie miało smaczek… – rozumiecie?:). Było ciężko, ale jakoś dałam radę. Może i teraz się zbiorę, przemyślę sprawę.
W tej części Harry i reszta starają się wytropić zabójcę policjantów. Żeby to zrobić muszą znaleźć motyw, co nie idzie im zbyt łatwo. Jest milion wątków, mniej więcej tyle podejrzanych, a każdy z nich ma każdy kilka sekretów, którymi niechętnie się dzieli.
I jeszcze z przemyśleń Harry’ego: „A może wszyscy jesteśmy chorzy na głowę? Może różnica polega tylko na tym, że jedni wypuszczają tkwiące w nich potwory, a inni tego nie robią?”
Bardzo ciekawa część, szkoda tylko, że ostatnia.
Aczkolwiek kończy się tak, że istnieje nadzieja na ciąg dalszy:)
Na co, oczywiście, liczę 🙂