272 strony
Książkę kupiłam sobie sama (=3 dychy wyrzucone w błoto), a namówiła mnie do jej kupna Halina. Halinie podobał się również Grey, więc powinnam być czujna, ale nie byłam, więc mam za swoje.
Skończyłam ją tylko dlatego, żeby móc się przypieprzyć.
To lecę:
Ja pierdolę, ale gówno!
I jeszcze przeczytałam ją po ‚Małym życiu’, co jeszcze bardziej uwydatnia płytkość tej książki.
Historia jest o tym, jak nastolatka popełnia samobójstwo, ale przedtem wysyła do grupy swoich znajomych kasety, na których opowiada co było tego powodem (bo, między innymi, wybrali ją dla żartu pierwszą dupą klas pierwszych). Co gorsze, kaset słucha i komentuje podkochujący się w niej Clay Jensen, i te komentarze są chyba najgorsze.
Ja rozumiem, że to jest książka dla młodzieży, ale młodzież chyba też miewa mózgi?
I jeszcze te komentarze na okładce ‚Mroczna, piękna, olśniewająca’ pisze Chicago Tribune. Chyba jej nie czytali, sądząc po opisie 😉
Dla mnie dramat – nie radzę się zbliżać.
Oddaję zaraz do biblioteki, niech inni tez się pomęczą 😉