300 stron
Książkę pożyczyła mi Teściowa II 🙂
Rudnicki mi się podobał. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale Teściowa go czyta i słucha i poleca. Słusznie. Są to felietony podzielone na trzy grupy: 1) komentarze do biografii znanych osób, 2) recenzje książek, 3) komentarze szeroko pojętego życia.
Rudnicki jest niewygodnie szczery szczery oraz wyjątkowo wredny, przez co na pewno nie trafi do nieba :). Trafność komentarzy oraz porównań aż wylewa się z tej książki, a do tego chłop bawi się słowem oraz w uroczy sposób przeklina (bo przeklinać można w sposób wulgarny i uroczy:) – dla mnie bomba.
Ta szczerość, jednak, jest czasem aż bolesna, tym bardziej, że bardzo często dotyczy naszych, polskich spraw, więc po jego książce muszę sobie zrobić przerwę, bo ma się tej naszości po kokardkę.
Przykładu uroczego przeklinania:
„Miejsce akcji: pociąg. Czas akcji: nie wiem, szczęśliwy jestem, nie liczę. Dlaczego? Bo jebie ode mnie charyzmą, to jest odpowiedź, na którą nie oczekuję żadnych więcej pytań.”
o Hitlerze:
„Po czym z niemieckiego kodeksu karnego wykreślić nakazał obowiązkową karę za cudzołóstwo i jakby było mało, zwolnił niezamężne matki z obowiązku wyjawienia, kto jest ojcem dziecka. Nawet, uwaga, gdyby była to osoba o niearyjskim pochodzeniu! I jeszcze takie jego zdanie: „nie można zmuszać kobiety do ujawniania swoich intymnych spraw. Zlikwidowałem to!” Czuję się tu trochę zakłopotany, no bo przychodzi mi zgadzać się z Hitlerem, ja pierdolę.”
o zmianach w kanonie lektur (niedawno, po lekturze HP, a jakże, dyskutowaliśmy w domu na ten temat właśnie):
„Ta krótka lektura dotyczyć będzie lektur dla młodzieży, dla dzieci dobra zmiana również. Chłopcy nie mogą wyglądać jak Harry Potter i latać, kurwa, na miotle. Wyglądać mają jak „Jaś nie doczekał” i jeździć na starej szkapie.A dziewczynki mają wyglądać jak streszczenie Marysi z wiankiem na głowie ulepionym z siedmiu krasnoludków.”
i jeszcze:
„Wąsa bym miał, tobym go podkręcił z ukontentowaniem, ale nie mam, więc dupę trochę zawracam.”
Ja też wąsa nie mam, dupy już przeto nie zawracam, a Rudnickiego polecam 🙂
W odcinkach najlepiej, bo taki szczery, że może być depresjogenny.