Ajfon [nie]zimoodporny

Udział biorą: góry, Karol, Karola ajfon i ja.

Ajfon, mimo, że jak wszystkie inne telefony siedzi w kieszeni, wyłącza się zaraz na początku wycieczki z powodu zimna. Więc nie robi zdjęć inwersji na Śnieżniku oraz nie dałby rady uratować Karola, gdyby zamrożony wzywał pomocy, gdyż Apple świetnie to wymyśliło, że telefon ów, nawet jak ma PEŁNĄ baterię, wyłącza się. Chyba, żeby ją oszczędzać na zimnie, nie wiem, w każdym razie – dzięki Steve ;).

Idziemy, Karol komentuje:

– Jebany ajfon, wyłącza się na zimnie. W czym ja mam go, kurwa, nosić, w termosie?

🙂

Albo w termosie, albo w dupie. Go mieć. I jakiś inny, zimnoodporny, kupić 🙂

To, co zostawiła – Ellen Marie Wiseman

480 stron

Książkę dostałam na gwiazdkę od Teściowej I.

Chociaż opis na okładce głosi: „Przerażająca historia o demonach przeszłości i prawdzie czekającej, aby wyjść na jaw”, radzę się nim nie sugerować, gdyż w dużej mierze jest to romansidło i przez bardzo wiele stron trzeba znosić opisy jak ona na niego spojrzała, a jego muskuły prężyły się pod koszulą. W okolicach połowy uznałam, że książkę skończę tylko dlatego, że ją zaczęłam, do tego momentu nie wniosła za wiele w me życie. Na szczęście końcówka jest nieco żywsza i dla niej warto ją skończyć. Ocena: bez szału.

Jest to historia dwóch lasek: Izzy Stone, której matka morduje ojca i trafia do psychiatryka, w efekcie czego trafia do rodziny zastępczej (i to nie jednej), ważna jest jednak ta rodzina, w której prowadzą projekt badawczy w muzeum. To się dzieje w dzisiejszych czasach.

Równolegle poznajemy historię osiemnastoletniej Clary Cartwright, która dzieje się w 1929, która też trafia do psychiatryka, jednak nie dlatego, że zastrzeliła ojca (chociaż powinna:), a dlatego, że śmiała się zakochać i zajść w ciążę z kimś, kogo tatulo nie aprobował. 

Historia jest napisana tak, że jeden rozdział jest poświęcony Izzy, a kolejny Clarze i tak na zmianę. Nic więcej nie mówię, tylko ostrzegam przed romansidłowością :).