Świat według Żunia – Iga Zakrzewska-Morawek

176 stron, z obrazkami

Książkę pożyczyła mi Renatka; spotkała, o ile dobrze pamiętam, autorkę osobiście

 

Zmęczyła mnię nieco owa lektura. Może język jest tam piękny, (albo na taki stylizowany), ale dość powtarzalny w każdym rozdziale.

Dodatkowo, jest to jednak książka o dziecku, pisana przez zakochaną w nim matkę, dla której wszystko, co związane z jej dziecięciem jest ekstatyczne. Nie ma w tym nic złego, ale to nie mój klimat, BARDZO nie mój.

To książka tym, o czym mamy gadają ze sobą w piaskownicy pilnując dzieci napisana nieadekwatnym do tego stylem.

Jak dla mnie – zdecydowanie nie 🙂